O koszykówce na wózkach

Początki koszykówki na wózkach w Polsce sięgają drugiej połowy lat 70-tych ubiegłego stulecia. Wtedy po raz pierwszy, w roku 1977, reprezentacja Polski wystąpiła w mistrzostwach Europy w Raalte, w Holandii....
więcej



Podział punktów we Wrocławiu PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
środa, 16 czerwca 2010 16:16
koszykowkaPodziałem punktów zakończył się udział naszej drużyny w ostatnim dwumeczu rozegranym w dniach 29-30.V. we Wrocławiu. Trudno o racjonalne wytłumaczenie sytuacji, w której w pierwszym meczu przegrywamy spotkanie jednym punktem 66 : 67 (20:14, 19:15, 12:22, 15:16) by drugim meczu tym samym składem pokonać tych samych przeciwników 90 :33 (15:7, 25:6, 26:10, 24:10). Całość trudna do skomentowania.

W obu meczach punkty dla naszych barw zdobyli: Tadeusz Księżopolski 27 i 29, Radosław Stańczuk  19 i 31, Radosław Ratkiewicz 12 i 6, Grzegorz Papis 8 i 8 oraz Witold Misztela 0 i 16. Dokończenie rundy zasadniczej rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach sezonu 2009/10, oraz faza play-off, odbędzie się  jesienią br.

Zdjęcia ze spotkań znajdują się na stronach

Mecz pierwszy

i

Mecz drugi

 

Zmieniony: środa, 16 czerwca 2010 17:59
 
W derbach Mazowsza 2:0 dla Warszawy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
wtorek, 18 maja 2010 22:27

koszykowkaW dość nietypowych terminach rozegraliśmy kolejne mecze Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach  sezonu 2009/10.

Spotkania, z jak zawsze bardzo groźnym rywalem – drużyną IKS Konstancin, odbyły się we wtorek (11.V.) i w czwartek (13.V.) podczas nominalnych naszych godzin treningowych.

Sportowo były to diametralnie różne dwa mecze, na szczęście posiadające wspólny mianownik – zwycięstwo naszego zespołu.

Pierwszy mecz – rozgrywany we  wtorek, mógł zadowolić nawet najbardziej wybrednych fanów koszykówki na wózkach. Po początkowej przewadze Konstancina, dochodzącej w dziesiątej  minucie pierwszej kwarty do dziesięciu pkt., udało nam się opanować sytuację i w czwartej  minucie drugiej kwarty to z kolei my prowadziliśmy pięcioma punktami. Końcówka drugiej kwarty należała jednak do zespołu gości i to oni w połowie meczu cieszyli się z jednopunktowej przewagi. W trzeciej kwarcie naszym zawodnikom udało się odrobić ten jeden cenny punkt i przy stanie 50:50 o wyniku spotkania decydowało ostanie dziesięć minut. meczu  Na dwie minuty przed końcowym gwizdkiem pojedynku na tablicy po raz kolejny widniał remis – tym razem  70:70.Minutę przed końcem meczu Konstancin wyszedł na jednopunktowe prowadzenie. O szczęśliwym wyniku całego spotkania zadecydowała zimna krew i doświadczenie Radosława  Stańczuka, który dwoma celnymi rzutami przypieczętował zwycięstwo  naszego zespołu 75:72 ( 14:20, 18:13, 18:17, 25:22).

Drugi mecz, rozgrywany w czwartek, był typowym meczem bez historii. Być może Konstancin podłamany nieco poprzednią porażką nie potrafił od początku gry „wejść w mecz”, nie mniej wygrana naszej drużyny w pierwszej kwarcie 25:0 nie powinna mieć miejsca przy tej klasie zespołów. W drugiej i trzeciej kwarcie gra się wyrównała zaś czwarta kwarta ponownie należała do nas, a końcowy wynik meczu 79:35 (25:0, 16:14, 16:14, 22:7) zadecydował, że nadal pozostajemy liderem ligowej tabeli.

W obu meczach punkty dla naszego zespołu zdobywali: Witold Misztela – 8 i 12, Radosław Ratkiewicz – 10 i 14, Radosław Stańczuk – 28 i 22, Grzegorz Papis – 2 i 4, Maciej Banaszek – 0 i 7, Dariusz Zaorski  – 0 i 2, Paweł Krzak – 0 i 1 oraz Tadeusz Księżopolski – 27 i 18.

Dla Konstancina najwięcej punktów zdobył Rafał Tyburowski – 38 i 21.

Do zakończenia udziału w rundzie zasadniczej pozostały nam jeszcze wyjazdowe mecze z Wrocławiem – ich termin jest w trakcie ustalania.

Zmieniony: poniedziałek, 05 lipca 2010 15:08
 
Mistrz Polski - Wicemistrz Polski 1:1 PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
poniedziałek, 26 kwietnia 2010 13:37

koszykowkaDwa diametralnie odmienne widowiska sportowe zafundowali kibicom nasi koszykarze, którzy w ostatni weekend (24-25.IV) zmierzyli się w swojej hali z Rzeszowem.

Mecz sobotni śmiało można zaliczyć do gatunku nudnych horrorów, podczas trwania którego wszyscy marzą jedynie o jego jak najszybszym zakończeniu. W spotkaniu tym naszym zawodnikom kompletnie nic nie wychodziło – szwankował atak, nie istniała obrona, mnożyły się niecelne podania, a skuteczność oscylowała zaledwie wokół kilku procent. Wprawdzie każdy z naszych zawodników indywidualnie starał się jak mógł, jednak w całości gra zespołu przypominała momentami sytuację, w której pięciu przypadkowych graczy usiłuje jedynie za wszelką cenę dotrwać do ostatniego gwizdka spotkania. Końcowy wynik meczu 40 : 74 (8:13, 12:20, 8:16, 12:25) mówi w zasadzie wszystko o tym pojedynku.


Całkowicie inne spotkanie rozegrali nasi koszykarze w niedzielę, gdy do zespołu dołączył Tadeusz Księżopolski. W pierwszych dwóch kwartach to myśmy niepodzielnie panowali na parkiecie, a zawodnicy Rzeszowa zepchnięci zostali do głębokiej defensywy. W dwóch kolejnych kwartach gra się wyrównała, goście coraz częściej udanie kontratakowali, a całość sportowego widowiska zaczynała być godna pojedynku mistrza z wicemistrzem Polski. Ostatecznie spotkanie zakończyło się naszym zwycięstwem 68 : 56 (14:7, 18:7, 18:21, 18:21) i spawa pierwszego miejsca na zakończenie rundy zasadniczej nadal pozostaje kwestią otwartą.

W meczach z Rzeszowem wystąpiliśmy w następującym składzie: Witold Misztela, Tomasz Sienicki, Grzegorz Pluta, Radosław Ratkiewicz, Radosław Stańczuk, Tadeusz Księżopolski, Grzegorz Papis (kap), Maciej Banaszek, Tomasz Rojewski, Dariusz Zaorski, Adam Pachelski i Przemysław Świercz. Punkty dla naszego zespołu zdobyli: W. Misztela 17 i 8, R. Ratkiewicz – 2 i 12, R. Stańczuk- 12 i 20, T. Księżopolski – 22, G. Papis – 6 i 6, M. Banaszek – 1, T. Rojewski – 2.

Dla drużyny Rzeszowa najwięcej punktów zdobyli: Sławomir Gorzkowicz – 23 i 16 oraz Jan Cyrul 14 i 17

Kolejne mecze nasz zespół rozegra we własnej hali z Konstancinem. Do pojedynków dojdzie w nietypowych terminach – wtorek 11 i czwartek 13 V godz. 18.30.

Zmieniony: poniedziałek, 28 czerwca 2010 12:32
 
Zmiany w kalendarzu rozgrywek PLKnW PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
piątek, 02 kwietnia 2010 08:08

koszykowka

W związku z uroczystościami żałobno-pogrzebowymi po katastrofie samolotu w Smoleńsku, które przewidziane są na najbliższy weekend tj. 17-18.04.2010 r., Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych „START”, wychodząc naprzeciw powszechnym oczekiwaniom, odwołał zaplanowane na ten weekend mecze IX kolejki Polskiej Ligi Koszykówki na Wózkach.   Z oczywistych względów nie została rozegrana również VIII kolejka spotkań ligowych, w której mieliśmy zmierzyć się z Konstancinem.  W zmienionym kalendarzu spotkań naszym najbliższym przeciwnikiem będzie Rzeszów.  Mecze z drużyną z  Podkarpacia rozegramy w naszej hali, tj. w Białołęckim Ośrodku Sportu przy ul Światowida 56,   w sobotę 24.IV. o godz. 15.30  oraz w niedzielę 25.IV. o godz. 10.30

O pozostałych terminach spotkań naszej drużyny poinformujemy niebawem.

 

 

Zmieniony: środa, 19 maja 2010 16:04
 
Udany początek rundy rewanżowej koszykarzy PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
sobota, 27 marca 2010 16:09

koszykowkaUdanie rozpoczęli nasi koszykarze rundę rewanżową PLKnW sezonu 2009/10.

W rozegranym na wyjeździe w ostatni weekend (20-21.03) dwumeczu z Łodzią nie daliśmy zbyt wielu sportowych szans drużynie gospodarzy.

W sobotnim spotkaniu, zakończonym  naszym zwycięstwem 45 : 75 (4:24, 16:15, 11:14, 14:22) punkty dla Warszawy zdobyli: Tadeusz Księżpolski – 21, Radosław Stańczuk – 18, Dariusz Zaorski – 10, Witold Misztela, Tomasz Sienicki i Radosław Ratkiewicz  - po 4.

Dla Łodzi najwięcej punktów zdobył Robert Wiśnik – 32.

W niedzielę ponownie górą byli nasi zawodnicy, pokonując Łódź 42 : 90 (8:15, 12:30, 10:21, 12 :34). W meczu tym dla naszych barw punkty zdobyli: Radosław Stańczuk – 32, Tadeusz Księżpolski  - 24, Grzegorz Papis – 15, Dariusz Zaorski – 7, Witold Misztela – 6, Adam Pachelski i Radosław  Ratkiewicz – po 2. Dla Łodzi ponownie najwięcej punktów zdobył Robert Wiśnik – 30.

Do pewnej niespodzianki doszło w Konstancinie, który w tym samym czasie podejmował zespół z Rzeszowa. W sobotnim spotkaniu gospodarze nieulękli się bardziej renomowanego rywala i pokonali go w stosunku 65:62 (15:15, 10;12, 18:18, 22:17).

W niedzielę obyło się bez sensacji i Rzeszów pewnie pokonał gospodarzy 51:77 (18:22, 13:14, 8:15, 12:26).

Kolejny nasz mecz, tym razem z Wrocławiem, planowany pierwotnie na koniec marca, na naszą prośbę przełożony został na  czerwiec br.

Zmieniony: środa, 19 maja 2010 16:03
 
W marcu rusza liga kosza PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
wtorek, 02 marca 2010 16:30

koszykowkaPo długim okresie oczekiwania  Polski Związek Sportu Niepełnosprawnych START ogłosił kalendarz rozgrywek PLKnW sezonu 2009/10. W rewanżowej rundzie zasadniczej rozegramy dwie kolejki ligowe na wyjeździe (z Łodzią i Wrocławiem) oraz dwie na własnym parkiecie (z Konstancinem i z Rzeszowem). Mecze w Warszawie odbędą się w „naszej” hali Białołęckiego Ośrodka Sportu położonej przy ul. Światowida 56.

13-14.03.2010 r.

Wrocław - wolny termin

20-21 03.2010 r.

Łódź -   Warszawa

(mecz przełożony z 13-14.03.2010)

Konstancin - Rzeszów

(mecz przełożony z 13-14. 03.2010)

27-28.03.2010 r.

Wrocław - Warszawa mecz przełożony na 12-13.VI

Rzeszów - Łódź

Konstancin - wolny termin

10-11.04.2010 r.

Wrocław - Łódź

Warszawa - Konstancin

Rzeszów - wolny termin

17-18.04.2010 r.

Konstancin - Wrocław

Warszawa - Rzeszów

Łódź - wolny termin

01-02.05.2010 r.

Wrocław - Rzeszów

Łódź - Konstancin

Warszawa - wolny termin

12-13.06.2010 r.

Wrocław - Warszawa

Runda półfinałowa i finałowa „play-off” rozegrana zostanie we wrześniu 2010 r.

Turniej o Puchar Polski w Koszykówce na Wózkach rozegrany zostanie w Warszawie w dniach 27-28.11.2010

Zmieniony: piątek, 02 kwietnia 2010 08:08
 
Wywiad z trener Beatą Kucharczyk PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
piątek, 19 lutego 2010 08:13

koszykowkaNa stronie warszawskiego portalu internetowego organizacji pozarządowych ukazał się wywiad z Beatą Kucharczyk – trenerem naszej klubowej sekcji koszykówki na wózkach. W oczekiwaniu na przeciągające się w czasie rozpoczęcie tegorocznego sezonu ligowego zapraszamy do lektury

http://warszawa.ngo.pl/wiadomosc/512866.html

Zmieniony: środa, 19 maja 2010 16:04
 
Dwa zwycięstwa na zakończenie rundy jesiennej PLKnW PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
sobota, 19 grudnia 2009 14:43
koszykowka

Pozytywnym akcentem zakończyli nasi koszykarze rozgrywki jesiennej rundy PLKnW sezonu 2009/10. W wyjazdowych meczach z Konstancinem, rozgrywanych w dniach 12-13. XII. w Piasecznie, odnieśliśmy dwa zwycięstwa 68 : 49 (19:10, 18:11, 16:14, 15:14) oraz 85 : 46 (20:13, 23:8, 20:14, 22:11). Osiągnięty wynik pozwolił nam na awans w ligowej tabeli, na pozycję lidera, w której wyprzedzamy Rzeszów małymi punktami.

W meczach nasza drużyna wystąpiła w następującym składzie: Witold Misztela, Radosław Ratkiewicz, Radosław Stańczuk, Tadeusz Księżopolski, Grzegorz Papis (kpt.), Maciej Banaszek, Tomasz Rojewski, Dariusz Zaorski, Adam Pachelski i Paweł Krzak

Punkty zdobyli: R. Stańczuk – 15 i 14, W. Misztela – 14 i 12, T. Księżopolski – 13 i 20, R. Ratkiewicz  - 8 i 25, D. Zaorski – 8 i 4, G. Papis – 6 i 2, M. Banaszek – 4 i 3, P. Krzak – 0 i 2, T. Rojewski – 0 i 2 oraz A. Pachelski – 0 i 1.

Była to ostatnia kolejka ligowa 2009 roku. Wznowienie rozgrywek planowane jest na wiosnę przyszłego roku.

Zmieniony: piątek, 02 kwietnia 2010 08:09
 
Strata punktów w Rzeszowie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
niedziela, 29 listopada 2009 20:39

koszykowkaCałkowicie niespodziewaną, ale za to brzemienną w skutkach, inwazję obiektywnych trudności przeżył nasz zespół przed wyjazdem na mecze ligowe do Rzeszowa. Powstała w wyniku nagłej inwazji epidemia usprawiedliwianych niemożności spowodowała, że na Podkarpacie drużyna pojechała w najmniejszym z możliwych, czyli w pięcioosobowym składzie. Jedynym, mikroskopijnym pluskiem całej tej sytuacji był fakt, że po raz pierwszy od dawien dawna trener Beata Kucharczyk nie musiała głowić się nad najbardziej optymalnym skonfigurowaniem wyjściowej pierwszej piątki – tym razem nasi zawodnicy problem ten wzięli na siebie. Był to jedyny maleńki „plusik dodatni” całego wydarzenia, pozostałe to prawdziwy ocean „minusów ujemnych”.  Efektem chwilowej pandemii panującej w zespole były dwie porażki, w tym jedna dotkliwa i tym samym spadek w ligowej tabeli.

W sobotnim meczu los i tak okazał się dla nas nadspodziewanie łaskawy, a w tym stanie rzeczy osiągnięty wynik 36:43 (21:14, 7:8, 4:13, 4:8) można uznać za porażkę w granicach przyzwoitości. Niestety w niedzielę było już znacznie gorzej, zwłaszcza gdy w czwartej kwarcie za pięć przewinień musiał zjechać z parkietu Maciek Banaszek i nasza drużyna kończyła mecz w czwórkę, ograniczając się w tej sytuacji głównie do obrony. Wynik spotkania 49: 90 (10:16, 6:22, 17:22, 16:30) mówi wszystko o meczu i jest to ten moment w karierze drużyny, o którym trzeba będzie jak najszybciej zapomnieć.

W spotkaniach w Rzeszowie cała nasza piątka zawodników punktowała: Dariusz Zaorski  - 12 i 21, Witold Misztela – 9 i 8, Maciej Banaszek – 7 i 6, Radosław Ratkiewicz – 6 i 8 oraz Grzegorz Papis – 2 i 6.

Jesienną rundę ligową zakończymy na wyjeździe meczami z Konstancinem. Wiele na to wskazuje, że do tego czasu uda się wyleczyć drużynę z choroby obiektywnych trudności.

Zmieniony: piątek, 02 kwietnia 2010 08:10
 
Puchar Polski dla Rzeszowa PDF Drukuj Email
Wpisany przez Jerzy Linka   
środa, 25 listopada 2009 10:31
koszykowkaW organizowanym przez nas w ostatni weekend (20-22.XI.) Turnieju o Puchar Polski w Koszykówce na Wózkach, drużyna Rzeszowa po raz drugi z rzędu wywalczyła to cenne trofeum, pokonując w finale zespół z Konstancina.

PP09_1 Nim do tego doszło rozegrano sześć meczów eliminacyjnych oraz dwa spotkania w fazie finałowej.

W inauguracyjnym meczu Turnieju stanęły naprzeciwko siebie zespoły, które dzieliła przepaść zarówno w sportowym wyszkoleniu poszczególnych zawodników, dorobku drużyny jak i celów stawianych przed oboma zespołami. ORTO-RES START Rzeszów, obrońca Pucharu Polski, wieloletni mistrz, a obecnie wicemistrz Polski, stanął na przeciwko drużyny PSSON START Białystok, która z wielu powodów  już od kilku lat nie bierze udziału w rozgrywkach pierwszoligowych. Wynik tego typu konfrontacji mógł być tylko jeden – wysoka wygrana Rzeszowa 85 : 26, choć zawodnikom Białegostoku należą się słowa uznania za podjęcie walki i niezrażanie się niepowodzeniami w poczynaniach na parkiecie.

W drugim meczu Turnieju nasz zespół zmierzył się z Wrocławiem. Mimo, że niedawno w lidze odnieśliśmy dwa pewne zwycięstwa nad naszym przeciwnikiem, to wcale to nie musiało się przekładać na rozgrywki pucharowe. Rywalizacja ta rządzi się własnymi prawami i często osiągane w niej dć zaskakujące rezultaty. W tym konkretnym przypadku wszystko poszło zgodnie z planem i na swym koncie mogliśmy zapisać pierwsze zwycięstwo 77 : 41. Podczas spotkania w pełni kontrolowaliśmy przebieg gry, a korzystny dla nas wynik meczu ani przez moment nie był zagrożony. W konfrontacji z Wrocławiem punkty dla naszych barw zdobyli: T. Księżopolski -22, R. Stańczuk -17, R. Ratkiewicz i T. Rojewski – po 10, D. Zaorski – 6, W. Misztela i P. Krzak – po 4 i G. Papis – 2.

PP09_3Trzeci mecz turnieju, był kolejnym spotkaniem bez niespodzianek. O wiele bardziej  renomowany zespół z Łodzi nie miał najmniejszych problemów z pokonaniem Białegostoku. Wynik 68 : 14 mówi o tym spotkaniu wszystko, choć i tym razem skazany na porażkę Białystok pokazał sportowy charakter i do końca meczu bardzo ambitnie walczył o jak najkorzystniejszą dla siebie zdobycz punktową.

W czwartym meczu turnieju stanęły naprzeciwko siebie drużyny o teoretycznie wyrównanym potencjale – Konstancin i Wrocław, choć w przedturniejowych zapowiedziach Konstancin deklarował walkę o najwyższe trofeum. Przebieg meczu wykazał, ze nie były to deklaracje bez pokrycia. Pierwsza kwarta spotkania przebiegała pod dyktando naszych odwiecznych rywali „z za miedzy” i zakończyła się sześciopunktową przewagą Konstancina. W drugiej kwarcie gra się wyrównała, a Wrocław zdołał odrobić dwa punkty. Również w trzeciej kwarcie nieznacznie przeważał Wrocław i ponownie na swoim koncie mógł odnotować sukces w postaci odrobionych kolejnych dwóch punktów. W tej sytuacji, przed rozpoczęciem czwartej – decydującej partii, przewaga Konstancina wynosiła zaledwie dwa punkty i wszyscy zadawali sobie pytanie, czy Wrocław utrzyma tendencję z dwóch ostatnich kwart i w tej sytuacji o wyniku meczu zadecyduje dogrywka, czy też któryś z zespołów nie wytrzyma presji i pęknie w końcówce spotkania. Jak się po chwili okazało, wojnę nerwów wygrał bardziej rutynowany Konstancin i to on cieszył się z końcowego wyniku 62 : 51.

Przedostatnie tego dnia spotkanie, rozgrywane pomiędzy Rzeszowem i Łodzią miało przynieść odpowiedź na pytanie, która z drużyn wywalczy prawo walki w finale o Puchar Polski. Oba zespoły zanotowały dotychczas na swym koncie po jednym zwycięstwie i był to mecz „o wszystko” w grupie A. Niestety, z dużej chmury mały deszcz – Rzeszów, jak przystało na obrońcę Pucharu Polski już w pierwszej połowie spotkania wywalczył sobie bezpieczną przewagę, aby później móc jedynie kontrolować przebieg gry. Wprawdzie wynik końcowy 51 : 70 nie był zbyt imponujący, lecz w realiach walki turniejowej liczy się jedynie zwycięstwo i to najlepiej z zachowaniem jak największej ilości sił.

W ostatnim meczu pierwszego dnia turnieju, nasza drużyna zmierzyła się ze swym lokalnym przeciwnikiem ligowym, zespołem z Konstancina. Tak jak w poprzednim spotkaniu, był to mecz „o wszystko”, tym razem w grupie B. Dla obu tych drużyn koszykarska rywalizacja posiada zasadnicze znaczenie oraz kilka podtekstów. Jest to zawsze swoisty rewanż za wyniki osiągane w lidze, a jednocześnie derby Mazowsza, czyli walka o miano najlepszej drużyny w województwie. Nikt chyba nie prowadzi dokładnej i wieloletniej statystyki wzajemnych pojedynków, liczy się zwykle wynik ostatni, a w tej rywalizacji to nasza drużyna po Mistrzostwach Polski była górą, zaś Konstancin przystępował do gry z chęcią uzasadnionego rewanżu. Przebieg pierwszej kwarty nie zwiastował niczego szczególnego. Siedmiopunktowe zwycięstwo i przewaga w walce podkoszowej uśpiła nieco czujność naszych zawodników. Konstancin niezrażony początkowym niepowodzeniem zaczął powoli odrabiać straty i w połowie spotkania nasza przewaga stopniała zaledwie do dwóch punktów. Prawdziwa katastrofa nastąpiła w trzeciej odsłonie meczu, w której o swych doskonałych umiejętnościach rzutowych przypomniał sobie nagle, a dla nas całkiem niepotrzebnie, Rafał Tyburowski. Niestety nasi zawodnicy nie potrafili w tej fazie meczu skutecznie wyłączyć tego zawodnika z osiągania czystych sytuacji rzutowych – efekt, przegrana kwarty aż dziesięcioma punktami. W ostatniej odsłonie meczu tylko w niewielkim stopniu opanowaliśmy sytuację na parkiecie, nadal przewagę w grze posiadał  Konstancin i to on dorzucił do końcowego sukcesu jeszcze pięć oczek. Ostatecznie nasi przeciwnicy pokonali nas w stosunku 63 : 50 i tym samym wywalczyli sobie prawo do bezpośredniej walki o Puchar Polski. W meczu tym punkty dla nas zdobyli: R. Stańczuk – 22, T. Księżopolski – 16 oraz G. Pluta, R. Ratkiewicz i T. Rojewski – po 4.

PP09_4W drugim dniu turnieju rozegrano mecze finałowe. W spotkaniu o piąte miejsce Wrocław bez jakichkolwiek problemów pokonał Białystok w stosunku 90 : 18. W tym miejscu chcielibyśmy jeszcze raz podziękować Białemustokowi za przyjazd i tym samym za uratowanie koncepcji turnieju. Mamy nadzieję, że mimo poniesionych porażek, zarówno trener jak i zawodnicy przynajmniej w aspekcie szkoleniowym uznają swój udział w turnieju za udany.

W meczu o trzecie miejsce zmierzyły się zespoły, które w aspekcie emocjonalnym całkowicie odmiennie odbierały rywalizację o najniższe miejsce na podium. Dla naszych zawodników walka o trzecie miejsce w turnieju o Puchar Polski była niewątpliwie jedną z trudniejszych walk jaką musieli podjąć w ostatnim czasie, była to bowiem walka głównie samych z sobą. W poprzedzających turniej założeniach nie o to miejsce mieli walczyć nasi koszykarze i na pewno nie trzecie miejsce odpowiadało ich aspiracjom i możliwościom. W diametralnie odmiennych nastrojach przystępowała do gry drużyna Łodzi. Łodzianie  po początkowych porażkach ponoszonych w lidze, zaczęli powoli wracać do dawniej prezentowanego poziomu i widać u nich było głód sportowego sukcesu. W tym stanie rzeczy, w walce o trzecie miejsce miało prawo dojść do pewnej niespodzianki. Przez trzy kwarty meczu wynik oscylował około remisu. Nasi zawodnicy, u których było widać, że nadal myślami pozostają przy przegranym meczu z Konstancinem, w żaden sposób nie mogli złapać własnego rytmu gry, oddając tym samym inicjatywę w ręce Łodzian. Pewne przebudzenie z letargu nastąpiło dopiero w połowie trzeciej kwarty, gdy po raz kolejny w tym spotkaniu nasi goście doprowadzili do szczęśliwego dla siebie remisu. W momencie tym coś pozytywnego zaskoczyło nareszcie w psychice naszego zespołu i to drobne „coś” pozwoliło nam wygrać ośmioma punktami. Końcowy wynik meczu 52 : 44, choć szczęśliwy dla nas, w żaden sposób nie jest w stanie odzwierciedlić emocji towarzyszących temu spotkaniu. W tym jakże trudnym dla nas meczu zwycięskie punkty zdobyli: R. Stańczuk -19, T. Księżopolski – 12,  W. Misztela i G. Papis – po 6, D. Zaorski – 5 i R. Ratkiewicz – 4.

Jeśli w spotkaniu o trzecie miejsce dochodziło do dość dramatycznych zwrotów akcji, to o prawdziwym trzęsieniu ziemi możemy mówić w przypadku finałowego meczu o Puchar Polski. Zmierzyły się w nim dwa dotychczas niepokonane zespoły – Rzeszów – obrońca Pucharu Polski i Konstancin – drużyna głodna sukcesu i z pewnością bardzo podbudowana faktem wyeliminowania z gry „o wszystko” naszych zawodników.

Początek meczu finałowego w niczym nie zapowiadał późniejszych nadzwyczajnych wydarzeń. W pierwszej kwarcie Konstancin w pełni panował na parkiecie, wygrywając tę odsłonę meczu aż czternastoma punktami. Być może tak niespodziewane i wysokie prowadzenie paradoksalnie zaszkodziło naszym sąsiadom „z za miedzy”. W drugiej kwarcie zawodnicy Rzeszowa powoli zaczęli łapać właściwy sobie rytm, by w końcówce tego fragmentu gry całkowicie przejąć inicjatywę na parkiecie. Wprawdzie w połowie meczu obrońcom Pucharu Polski pozostawało jeszcze do odrobienia aż, lub tylko, osiem punktów, lecz to oni dyktowali teraz warunki gry na boisku. Brakujące osiem punktów Rzeszowianie zdołali odrobić już w trzeciej kwarcie i ostatnia odsłona meczu rozpoczęła się remisowym wynikiem - po 43. Ostanie dziesięć minut było prawdziwym nokautem w wykonaniu Rzeszowa. Konstancin, który po pierwszej kwarcie meczu miał wszelkie podstawy do tego, by czuć się już zwycięzcą  dwudniowej rywalizacji, teraz praktycznie nie istniał na boisku. Pierwsze punkty w czwartej odsłonie meczu udało mu się rzucić dopiero w ósmej minucie, wówczas gdy wynik spotkania był już definitywnie przesądzony. Zarówno przebieg całego meczu jak i jego rezultat końcowy 70 : 49, stanowił duże zaskoczenie dla dość licznie w hali zgromadzonej publiczności, a sama dramaturgia spotkania była z pewnością godna finału Turnieju o Puchar Polski.

Królem strzelców turnieju został, tak jak przed rokiem, Rafał Tyburowski z Konstancina, zdobywca w trzech spotkaniach aż 95 punktów.

Puchar „fair-play” przypadł w udziale drużynie z Wrocławia, którego zawodnicy w przeciągu całego turnieju popełnili zaledwie  23 przewinienia.

Głosami sędziów, trenerów i organizatorów wybrano pierwszą piątkę turnieju.

Znaleźli się w niej:

1. Andrzej Macek - Wrocław
2. Radosław Ratkiewicz - Warszawa
3. Jan Cyrul - Rzeszów
4. Robert Wiśnik - Łódź
5. Radosław Stańczuk - Warszawa

Tegoroczny Turniej o Puchar Polski w Koszykówce na Wózkach po raz pierwszy rozegrany został w nowej formule, z udziałem aż sześciu drużyn krajowych. Był to w zasadzie przegląd całego „stanu posiadania” w tej dyscyplinie sportu. Turniej wzbudził dość duże, jak na polskie realia, zainteresowanie wśród zawsze pożądanych przez nas mediów. Warto odnotować, że informację z zawodów przekazywane były w pięciu stacjach telewizyjnych: Panoramie (TVP 2), TVP info,  Kurierze Warszawskim (TVP 3), TVP Sport i TVN Warszawa.

PP09_2Turniej mógł dojść do skutku dzięki wsparciu finansowemu udzielonemu nam przez Urząd miasta stołecznego Warszawy, Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego i Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dziękujemy również za daleko idącą pomoc udzieloną nam przez Urząd Dzielnicy Warszawa-Białolęka, Białołęcki Ośrodek Sportu, Dyrekcję Centrum Kongresowego TWINS oraz firmę GTM MOBIL.

Mamy nadzieję, że wszystkie drużyny uczestniczące w tegorocznym Turnieju o Puchar Polski w Koszykówce na Wózkach zechcą przyjąć nasze zaproszenie i wezmą udział również w przyszłorocznych zawodach.

Fot. Jacek Herok i Włodzimierz Karnkowski

Wyniki Turnieju

Faza eliminacyjna

ORTO-RES  START Rzeszów -  PSSON START Białystok 85 : 26 (39:6, 11:8, 19:8, 16:4)

ŁTRSN INTER-soft Łódź Łódź - WZSN START Wrocław 77 : 41 (22:6, 20:17, 14:8, 21:10)

ŁTRSN INTER-soft Łódź Łódź -  PSSON START Białystok 68 : 14 (25:3, 8:6, 20:3, 15:4)

IKS GTM Konstancin -  WZSN START Wrocław 62 : 51 (18:12, 10:12, 14:16, 20:11)

ORTO-RES  START Rzeszów - ŁTRSN INTER-soft Łódź 51 : 70 (23:12, 19:8, 13:10, 15:21)

KSN START Warszawa - IKS GTM Konstancin 50 : 63 (18:11, 9:14, 11:21, 12:17)

Faza finałowa

WZSN START Wrocław - PSSON START Białystok 90 : 18 (24:4, 20:4, 22:6, 24:4)

KSN START Warszawa - ŁTRSN INTER-soft Łódź 52 : 44 (9:6, 13:14, 12:10, 18:14)

ORTO-RES START Rzeszów - IKS GTM Konstancin 70 : 49 (6:20, 20:14, 17:9, 27:6) zapraszamy również na strony:

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/55487

http://www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/54200

Zmieniony: sobota, 27 marca 2010 16:11
 
Więcej artykułów…
Strona 1 z 10